Bractwo rycerskie zamku Bolków Castle Party Productions AlterNation
invite you to:
Promo video
Lineup
  • Tiamat (se)
  • My Dying Bride (uk)
  • Diary of Dreams (de)
  • Arkona (ru)
  • Vive la Fête
  • Suicide Commando
  • Rome
  • In Strict Confidence: Vintage Show
  • NeuOberschlesien
  • Mesh
  • Diorama
  • A Split-Second
  • Frank the Baptist
  • Star Industry
  • Negură Bunget
  • The Angina Pectoris
  • .com/kill
  • Ľahká Múza
  • H.EXE
  • Controlled Collapse
  • Batalion d’Amour
  • Sieben
  • 7JK
  • Jesus Complex
  • Dance On Glass
  • Sweet Ermengarde
  • Blaze of Perdition
  • Dark Side Eons
  • Orbicide
  • K-essence
  • Dividing Lines
  • In Twilight's Embrace
  • Them Pulp Criminals
  • Kasia Lipert
  • Black Tower
  • Ulcer
  • Rigor Mortiss
  • Postcards from ARKHAM
  • Fredrik Croona
  • more soon...
Poster
Castle Party Festival
Castle Party on web
AlterNation Music Magazine radio station


CastleParty.com on Facebook
CastleParty.com on LastFM
CastleParty.com on YouTube
Menu


Another star of the dark wave genre: Diary of Dreams!
That's right! According to the information which was published lately on the band's Facebook profile, we do confirm that Diary of Dreams will perform at the forthcoming festival edition. The German band, Diary of Dreams, representing gothic/darkwave stylistics, was founded in 1989 by Adrian Hates and Alistair Kane. The results of both musicians' cooperation could be admired since 1994, when their first album, "Cholymelan", was released. Two years later the duo came back with "End of Flowers" that was already released by a label belonging to Hates: Accession Records. In 1997 an album "Birds Without Wings" appeared, while fame and respect for the band among more and more numerous groups of fans were growing continuously. The year 1998 brought a release of "Psychoma?" album and broadening the band's makeup with two new members: Olaf Schaning and Christian Berghoff. In 1999 was a release date of "Moments of Bloom" - a medley of the best pieces of the band, being also the first album released directly in the USA. A year later the band's artwork grew rich with an album "One of 18 Angels", and two years later in turn "Freak Perfume" and EP "Panic Manifesto". In few next coming years another albums were made: "Dream Collector" (2003), "Nigredo" (2004), "Menschfeind" and "Alive" (2005). Songs by the band also found their places on many hit-CDs.

Diary of Dreams' concerts are a true show of charisma and art of charming the audience, and the artwork of the band whose important role in dark/gothic music cannot be denied, combines musical mastery with enigmatic, many times poetic lyrics. All this makes Diary of Dreams a real gem for the genre's fans.
(The text comes from Alternation.eu magazine)

Official band's website: www.diaryofdreams.de. The music can be listened to at the band's MySpace profile.
Author: Dobermann
Translator: Ankara
Source: - / 2010-09-27 / Festival

Newest comments:


MustaEnkeli

MustaEnkeli
Writen at: 2011-01-26 14:20:13
Widziałam ich na żywo jedynie raz,ale to jaki! Niesamowita atmosfera,ci goście mogliby stac bez ruchu przez cały koncert,a i tak nie miałabym dośc. Budują klimat i gdyby tylko grali wieczorem...
Maria

Maria
Writen at: 2010-12-30 11:49:56
doskonale :)
Krzysztof Rakowski

Krzysztof Rakowski
Writen at: 2010-12-29 08:18:53
Byłem na festiwalu Dark Storm kilka dni temu w Chemnitz.
Ktoś, kiedys pytał czy nadal trwa połaczenie Dioramy i DoD na scenie.
Oczywiscie tak, Torben(jesli dobrze jego imię napisalem) gra teraz w DoD na drugiej gitarze, koncert było mocny, rockowy, najlepszy jaki widziałem:)
Dobermann

Dobermann
Writen at: 2010-11-16 19:48:53
Od Krzyśka:

krucza

krucza
Writen at: 2010-09-27 12:43:19
cudownie, DoD nigdy za wiele :) Jak narazie 4 pierwsze pozycje na liscie cieszą mnie niesamowicie.
Traum7tanzer

Traum7tanzer
Writen at: 2010-09-27 09:53:33
Quote - Ravendeth:

Skąd ja wiedziałem, że do tego nawiążesz. Avatar może być mylący.


no nie mogłem się powstrzymać od tej małej insynuacji ;) pozdrawiam fana gitarowych brzmień ;)))

na na DoD'ę po raz kolejny tak czy owak bardzo się cieszę.
cold

cold
Writen at: 2010-09-27 09:08:26
A ile razy Gero widziałeś DoD na bolkowskiej scenie, że się tak z ciekawości zapytam? :)
Bo wiesz, jak zawsze coś Ci nie pasuje, wymagania z górnej półki, a później jak co do czego przychodzi to nie przyjeżdżasz na fest :)

Mnie tam b.cieszy, że będą.Po prostu ich lubię i z przyjemnością po raz kolejny zobaczę :)
gerogoth

gerogoth
Writen at: 2010-09-27 08:07:05
Do znudzenia DOD ,niedlugo beda grac co roku(: ,a jest tyle ciekawszych zespolow ktorych nie gralo na CP(: np IKON lub London After Midnight.
Pinhead

Pinhead
Writen at: 2010-09-27 02:37:23
Wiesz, nie to ładne co ładne, jak to mówią.
Dla mnie KMFDM to był dowcip, muza jaka mnie kompletnie nie obeszła. Ot, profesjonalnie i z wykopem, tylko "w środku pusta"
Diary zaraz po nich jak dla mnie mogli wziąć czas KMFDM i F242 - zatem, jak pewnie wnosisz z mojego krótkiego posta - podobało mi się to co zrobili. I tak w istocie jest, ale wiesz, ja jestem fanem. Trudno zachować obiektywizm.
Ravendeth

Ravendeth
Writen at: 2010-09-26 23:58:41
Quote - Traum7tanzer:
gitary za głośno? chyba że pod głośnikiem stałeś, czy nie byłeś nigdy na porządnym gitarowym koncercie. Po prostu DoD od jakiegoś czasu gra bardziej gitarowo i już, jednym się to podoba, innym nie. Jak patrze na kolegi awatar to przypuszczam żeś z tego drugiego obozu...


Skąd ja wiedziałem, że do tego nawiążesz. Avatar może być mylący.
http://www.lastfm.pl/user/RavenDeth - żebyś nie miał wątpliwości, że z muzyką gitarową jestem bardziej za pan brat, niż z jakąkolwiek inną. Gitary u Diarów były po prostu za głośno w stosunku do reszty, nawet grający w tym roku Behemoth przyciszył gitary i zamiast ściany dźwięku było bardzo selektywnie, co mnie mile zaskoczyło. A to cholera Death Metal. No chyba, że członkowie DoD stwierdzili, iż rozminęli się z powołaniem i zaczynają eksplorować krainy metalu hah Gitary mają być głośno? Ok, ale nie mogą zasłaniać całej reszty dźwięków, która u DoD jest dość bogata, bo na dobre im to nie wyjdzie estradowo. Podałem przykład KMFDM, ponieważ mimo tego 'niemalże metalowego' występu cała reszta zespołu była dobrze słyszalna. U DoD tego zabrakło. Fajnie, że stawiają na gitary i więcej poweru, ale chyba źle się za to zabrali.

Natomiast na słowo 'żenujący' zebrało się trochę więcej rzeczy, niż tylko kwestia głośności gitar. M.in. te wpadki ze gitarą spadającą, gitarą nieopanowaną itp. oraz ogólne odczucie wielu ludzi z którymi po tym koncercie rozmawiałem i które podzielam. Coś w stylu 'Nie ważne co zrobimy. I tak będą piszczeć.' Ja tego nie kupuję.